Łączna liczba wyświetleń

środa, 9 maja 2012

Zabawki drewniane

 Wśród wielu propozycji fajnych zabawek na uwagę zasługują te, które wymagają od dziecka skupienia, przemyślenia sposobu konstrukcji, rozwijają zmysły.
Zabawki drewniane sprawiają, że dzieci muszą myśleć kreatywnie. Zabawki te nie wydają dźwięków, nie grają melodyjek, ale pozwalają ciekawie spędzać czas.
Ja też lubię zabawki drewniane, zwłaszcza te fajnie wykonane, zabawki kolorowe, piękne, sprawiające,że moje dzieci znikają w świecie fantazji.
Dlatego zapewniam moim maluchom bodźce w postaci wszelkiego rodzaju klocków, klocuszków, drewnianych sorterów. 
Szukając odpowiednich zabawek dla moich dzieci, takich, które przy okazji moje wymagania spełniają, natknęłam się na zabawki firmy Voila. Zabawki te są estetycznie wykonane. Przy tym zapakowane w ładne pudełka, które świetnie nadają się na prezent. Zabawki drewniane Voila są produkowane w Tajlandii.
Są one wykonane z drewna kauczukowego, malowane ekologicznymi farbami, posiadają certyfikat Green Label. Czym jest certyfikat Green Label? Jest to certyfikat ekologiczny przyznawany konkretnym produktom, w stosunku do których stwierdzono ich minimalny wpływ na środowisko naturalne w porównaniu z innymi produktami pełniącymi te same funkcje. 
Ponieważ drewniane zabawki są dostosowane do wieku dziecka, moje dzieci od pierwszych miesięcy życia już się nimi bawiły. Takie grzechotki autka można zaproponować dziecku już od 6 mies. życia:
 
Wszelkie sortery, zabawki do ciągnięcia nadają się dla dzieci które ukończyły pierwszy rok życia i próbują swych sił w chodzeniu, czy dopasowywaniu kształtów:
Aby kształtować zmysł muzyczny i umiejętności ruchowe firma Voila stworzyła różnej wielkości cymbałki, ksylofony i instrumenty muzyczne:

Któż z nas nie miał drewnianych klocków- wielkich zestawów, z których można tworzyć budowle? Także firma Voila stworzyła kolorowe klocki, składające się z różnorodnych elementów, dzięki którym można budować zamki, tworzyć kolorowe domy, rozwijać wyobraźnię i kreować ciekawe wzory:

Odnalazłam także coś dla dzieci starszych wiekiem - przedszkolaków i uczniaków - dla nich właśnie firma Voila stworzyła zestawy do nauki liter i matematyki, zestawy kolorowe, solidnie wykonane, pięknie wykończone, że aż chce się na nich pracować i ma się pewność, że starczą one na dłużej.

A jeśli przedszkolak chce odnaleźć wytchnienie po nauce - nic prostszego, wśród zabawek Voila znajdują się zabawy ruchowe. Można np. porzucać ringiem, złowić parę rybek na wędkę, poćwiczyć umiejętności na równoważni, albo pograć w piłkarzyki.
Dla małego majsterklepki są narzędzia i mały warsztat z narzędziami, dzięki któremu chłopiec z pewnością na wiele godzin zapomni o całym świecie, a przy okazji będzie mógł własnoręcznie stworzyć coś fajnego. 
A dla dziewczynek zabawa w dom. A w domku dobrze by były mebelki i rodzinka i gotowość do świetnej zabawy.

O zabawkach drewnianych mogłabym pisać i pisać. Moje dzieci są już posiadaczami wielu z nich i lubią się nimi bawić. Młodsza układa kolorowe klocki, uderza pałeczką w cymbałki, starsza gra w drewniane gry i uczy się literek. Zabawki te kupuję tutaj. A potem bawimy się razem do wieczora...bo wieczorem dzieci idą spać.



czwartek, 3 maja 2012

Przyjęcie urodzinowe Córki


W sobotę przypadł dzień zorganizowania urodzin naszej córki. To już 4 urodziny, w związku
z tym urządziliśmy je w klubie dla dzieci, dokładniej w
Centrum Rozwoju Rodziny.


Temat przyjęcia: Szkoła Czarownic i Czarowników. Liczba dzieci: 10 + rodziców proporcjonalnie. Czas trwania: 2 godziny. Przygotowanie przyjęcia - wystrój sali: animatorzy z Centrum.
Zajęcia rozpoczęły się z małym poślizgiem, gdy wszystkie dzieci dotarły. Tatusiowie się zaangażowali w pełni. Podczas zajęć z chustą Klanzy wszystkie dzieci się wspaniale zintegrowały.  



Potem wszyscy tworzyli stroje czarownic i czarowników. Inwencja twórcza była spora, zwłaszcza podczas malowania tatuaży na rękach i malowania twarzy. Zazwyczaj dziewczynki chciały mieć namalowane kwiatki, motylki, natomiast jedna z nich chciała mieć namalowanego pająka i czerwony płomień.
Były także gry i zabawy sprawnościowe, był i tort i zabawy w magię i czary. Na zakończenie padło pytanie: czy chcecie wyczarować śnieg? Oczywiście odpowiedź była jednoznaczna- oczywiście wszyscy chcieli. Śnieg powstał szybko- wystarczyło,że gazety trafiły w małe, sprawne rączki- po podarciu gazet wylądowały one na wspomnianej chuście Klanzy i zostały wszędzie rozsypane. Dzieci były przeszczęśliwe.
Na zakończenie foto ze zlotu czarownic.
I tak to właśnie było. Ja jestem zadowolona, dzieci również. Tatusiowie się zaangażowali i pobawili, więc czego chcieć więcej? Chyba tylko więcej takich okazji do ciekawego spędzenia czasu.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Bezpieczne zabawki dla dzieci w Big-shop.pl

"Dzieci są przyszłością narodów", żeby mogły się dobrze rozwijać, żeby miały świadomość tego co dobre a co złe, żeby potrafiły dostrzegać piękno otaczającego świata, różne firmy tworzą piękne zabawki. Zabawki te mają na celu wspomóc rozwój dzieci.
Do naszego sklepu wprowadzamy tylko takie produkty, które rzeczywiście są bezpieczne i naszym zdaniem stwarzają możliwość, by nasze dzieci rozwijały się jak najlepiej. Selekcjonujemy zabawki, porównujemy różnych producentów, przeglądamy ich oferty i analizujemy, czy dany produkt nadaje się dla dziecka i czy rzeczywiście stwarza możliwości do dobrego rozwoju malucha. 

Co jest dla nas ważne- patrzymy, czy dany produkt zaopatrzony jest w certyfikaty bezpieczeństwa. Oto niektóre z nich, które posiadają również zabawki w naszym sklepie:
- jest to znak, który obowiązkowo powinny posiadać wszystkie zabawki, którymi bawią się nasze dzieci. Stanowi on potwierdzenie, że dana zabawka spełnia zasadnicze wymagania i została poddana procedurom oceny zgodności z dyrektywami dotyczącymi użytkowania danego wyrobu.

   - tę normę muszą spełniać zabawki dopuszczone do sprzedaży w Europie

 - jest to norma bezpieczeństwa zabawek, nadanie certyfikatu jest potwierdzeniem    wysokiego standardu produktów

 - jest to certyfikat przyznawany przez niezależny Instytut ds. Testów i Certyfikatów, który potwierdza bezpieczeństwo zabawek, czy są odpowiednie dla dzieci w danym wieku i spełniają wymagania co do jakości
- Certyfikat Instytutu Matki i Dziecka jest nadawany zabawkom, które przeszły testy bezpieczeństwa robione przez określonych specjalistów i spełniają normy bezpieczeństwa obowiązujące
w prawie
 - Zielona etykieta jest certyfikatem, który przyznaje się konkretnym produktom, które są wykonywane z minimalnym wpływem na środowisko naturalne.


W naszym sklepie są zabawki tworzone w Tajlandii. Zabawki z duszą, stworzone z myślą o małych odkrywcach, z uwzględnieniem wszelkich norm bezpieczeństwa i wykonane tak, by nie zakłócać funkcjonowania środowiska naturalnego. Te produkty to drewniane zabawki Voila
Ostatnio w Big-shop.pl pojawiły się zabawki produkowane w Niemczech - produkty firm Sigikid i Liliputiens. Bardzo kolorowe, ładne, mięciutkie- przeznaczone zarówno dla młodszych jak i starszych dzieci:
Ich piękno to nie tylko ładne wykonanie, ale oczywiście zastosowanie certyfikatów i spełnianie przez produkty wszelkich norm bezpieczeństwa. Dostępność tych zabawek można sprawdzić w naszym sklepie tutaj.
Dla naszych dzieci są sposobem na spędzanie czasu tak, by nie był to czas stracony, żeby przy okazji zabawy poznawały piękno otaczającego ich świata.
Czy wyrosną na mądrych ludzi? Wyrosną, dzięki nam, rodzicom, dzięki temu, czego się od nas nauczą, a bezpieczne zabawki, które będą je otaczać pomogą im ciekawie spędzać czas dzieciństwa.












wtorek, 10 kwietnia 2012

Urodziny córeczki

30.03. moja starsza córka miała 4 urodziny. Cztery lata już jest z nami, dziewczynka mądra, kochana i nasza. Wciąż nie mogę uwierzyć w to, że tak szybko urosła, że tak szybko czas leci. Nasza Zosia wstała rano około 4 i do nas przyszła. Wyczuła moment, bo właśnie mniej więcej o tej porze przyszła na świat. Wyczuła więc moment na pobudkę. Rano obudziliśmy ją wierszykiem:" gdy rano wstałam, przez okno wyjrzałam, usłyszałam głos ptaszyny, że dziś są Zosi urodziny"- ten wierszyk co roku powtarzali mi moi rodzice, więc kontynuując tradycję, powielam stare nawyki. Młoda była zadowolona z zestawu laleczek Kimmi. Ale najbardziej ze wszystkiego spodobał jej się wielokolorowy długopis. Potem oczywiście urodziny trwały parę dni. Dostała też m.in. zoobie pets Biedronkę Lilly, która postanowiła zamieszkać na stałe w naszym mieszkanku. Poza tym od teraz ciągle z Zosią śpi. Kocyk z biedronki jest rzeczywiście milutki, cieplutki i wystarczająco duży, tak by dziecko spokojnie całe pod nim się przykryło. No i biedronka jeździ z nami na wszelkie wyjazdy- polubiła podróże samochodem.
Urodzinowy szał trwa już któryś dzień, bo rodzina składa się z wielu osób,a  te osoby lubią przychodzić w różnych odstępach czasu, także świeczek moje dziecko też się nadmuchało.
21. kwietnia będzie już ostatnie przyjęcie z okazji 4 urodzin- przyjęcie dla dzieci w pewnym Centrum Rozwoju Rodziny- zabawa z animatorami w czarownice i czarodziejów...

środa, 28 marca 2012

Weekend w Muzeum Rolnictwa czyli co robić z dziećmi i krzesełko turystyczne

Ostatnio dość często szukam różnych inspiracji dotyczących spędzania wolnego czasu z moimi dziećmi. Młodsza jeszcze nie za wiele zapamięta, ale starsza, już prawie czterolatka, ciągle opowiada o tym co fajnego robiła, a jeśli w zajęciach tych bierze udział cała rodzina, to jeszcze lepiej.
Także wybraliśmy się rodzinnie w piękną, słoneczną niedzielę z córkami do Szreniawy do Muzeum Rolnictwa http://www.muzeum-szreniawa.pl/. Temat: kolorowy świat pisanek. W ten świat zostaliśmy porwani. Trochę historii, trochę opowieści, a docelowo wspólna zabawa i trochę rękodzieła.
Najpierw pletliśmy kosze z wikliny. Efekt pracy poniżej:


Następnie tworzyliśmy ozdobne kurki oraz malowaliśmy różnymi technikami jajka i wydmuszki. Metoda woskowa, skrobania lub - dla młodszych -  naklejania czy malowania. Każdy znalazł coś dla siebie.
Ponieważ byliśmy w muzeum rolnictwa, nie obyło się bez zwiedzania rozległych terenów okalających budynki muzealne. Chyba największą atrakcją było spotkanie "twarzą w twarz" ze zwierzątkami gospodarskimi. Akurat sporo młodych przyszło na świat, zatem okazało się to jeszcze bardziej atrakcyjne dla wszystkich -  i małych i dużych. Dlatego wycieczka do świata świnek, owieczek, kóz, króliczków, koni, kur, kaczek, gęsi, pawi stała się ciekawym wydarzeniem. A tu zdjęć parę widzianych z perspektywy 4 letniej Zosi, która zabrała aparat i bawiła się w paparazzi.



Przy okazji wypróbowaliśmy też krzesełko turystyczne angielskiej firmy koo-di, które przydaje się podczas wycieczek z dziećmi. Krzesełko to jest poręczne, małe, można je spokojnie zmieścić w damskiej torebce, można zabrać ze sobą wszędzie. Spokojnie mogą w nim siedzieć dzieci od 6 miesiąca życia- te siedzące i te starsze, nawet do 30 miesiąca życia. Jest to również fajny gadżet dla fajnych rodziców, bo wyobraźcie sobie: idziecie do restauracji, w odwiedziny do rodziny i w pewnym momencie wszyscy zastanawiają się, gdzie posadzić małe dziecko, znów na kolanach trzeba będzie ją lub jego trzymać, żeby nakarmić, Rodzi się dylemat, kto zajmie się naszym maluchem? Dziecko, wiadomo, można posadzić na kolanach, karmić siebie i dziecko jednocześnie, używać rąk do trzymania i dziecka i sztućców. Jednak, rodzic, który ma krzesełko turystyczne koo-di co robi? Wyciąga z torebki zapakowane krzesełko, rozpakowuje je, umieszcza na krześle, sadza na nim dziecko, zapina, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo i ... ułatwia sobie i innym życie. Proste? Właśnie o prostotę tu chodzi.
My też je mamy i używamy, a żeby nie być gołosłownym załączam zdjęć parę mojej córki, której siedzenie w krzesełku strasznie się spodobało:


wtorek, 13 marca 2012

Wiosna w powietrzu czas na rowerek biegowy lub wrotki

Słońce- energia, lepszy nastrój, uśmiech na twarzy i aż się chce...
Chce się działać, zrzucać zbędne kilogramy, więcej czasu przebywać na powietrzu. Wy też tak macie, bo ja nagle dostałam tyle energii, że mogę wiele. Przede wszystkim chce mi się bardziej działać. A wystarczyło trochę słońca. "wiosna, wiosna, wiosna ach to ty..."
Wraz z nadejściem wiosny spacery z dziećmi i rodziną są częstsze, już nie trzeba nakładać wielu warstw ubrań, wszystko to sprzyja spędzaniu wolnego czasu na świeżym powietrzu.
Docelowo pojawia się też więcej ruchu- jedni lubią jogging inni wolą jazdę na rowerze.
Co lubią dzieci? Dzieci lubią biegać, skakać, jeździć na rowerze, wrotkach. Dla najmłodszych dzieciaczków polecam wszelkiego rodzaju rowerki biegowe. Dzieci dzięki nim uczą się koordynacji ruchowej, łatwiej radzą sobie z zachowaniem równowagi, a docelowo szybciej jeżdżą na prawdziwych dwóch kółkach.

U nas w sklepie też mamy rowerki biegowe:

A tak radzą sobie najmłodsi z naszymi rowerkami biegowymi: http://www.youtube.com/watch?v=3A9zzggTtwI&feature=related
Natomiast rowerki biegowe dostępne są tutaj.
Poza jazdą na rowerkach, co jeszcze lubią nasze dzieci? Na pewno wrotki i jazdę na nich. I my nie zapomnieliśmy o wrotkach. A tak te wrotki wyglądają:
Wiosenna podróż z maluchem nie odbyłaby się bez łóżeczka turystycznego. W naszym sklepie zagościły na dobre łóżeczka firmy Koo-di. 
Są one lekkie, niewielkie, nie takie jak tradycyjne łóżeczka turystyczne, które trochę miejsca zajmują. Dodatkowo wyposażone są w moskitierę chroniącą przed insektami, posiadają materacyk. A jak wyglądają?
Wyglądają jak bezpieczna bańka, którą możemy naprawdę wszędzie ze sobą zabrać. Łóżeczka podróżne dostępne są tutaj.
Już nie mogę doczekać się wyjazdów z moją rodziną. Jedyne co mnie w tym momencie martwi, to choroba mojej córeczki, która poszła aż na trzy dni do przedszkola i wróciła z jakimś wirusem, który powoduje wysoką gorączkę, kaszel i katar. Dlatego teraz czekam na ciepłe dni i na zdrowie, bo chcemy w końcu zacząć używać tych fajnych rzeczy, które wraz z nadejściem wiosny możemy zacząć używać.

piątek, 9 marca 2012

Na basen z bobasem

Dzieci uwielbiają wodę. Uwielbiają pluskać się w niej. Przecież całe dziewięć miesięcy w wodzie spędziły.
Pływanie to znakomita gimnastyka dla małego ciałka, pomaga usprawnić układ krwionośny i oddechowy.  Pływanie wpływa na koordynację ruchową, zapobiega wadom postawy.  Rozwija zmysły dziecka i usprawnia jego rozwój psychoruchowy. Dziecko ma szansę się zahartować, oswoić z wodą. Dodatkowo ma mnóstwo atrakcji i zabawy. Co jeszcze jest ważne: wzmacniają się więzi rodzic - dziecko, a to jest przecież najważniejsze.

Poszłam z moimi dziećmi na basen. Basen niewielki, mieści się w willi. Dzieci niedużo, kameralnie- w sam raz na oswajanie z wodą. Dlatego też było to niezłe - pierwsze - doświadczenie z wodą dla Młodszej 8-miesięcznej córci. Podobało jej się, fikała nóżkami, miała kontakt z innymi bobasami. Ponieważ moja córka jest na etapie chwytania wszystkiego i trzymania w rączce jak najdłużej, miała pewne problemy z ćwiczeniem w stylu: teraz dzieci łapią zabawkę i dopływają z nią na matę i zostawiają ją tam -  nie obyło się bez wrzasku. 
Starsza córka lubi wodę, ciągle wspominała nam o wyjściu na basen. Dlatego bardzo ucieszyła się, że w końcu to nastąpiło. Nie za bardzo jednak lubi nurkowanie, które po jakimś czasie jest częstym elementem pobytu na basenie.

Rady związane z wyborem basenu, sprawdź:
- czy jest czysto,
- czy osoby prowadzące zajęcia są przyjaźnie nastawione do dzieci, czy posiadają wiedzę, czy indywidualnie traktują każde dziecko,
- szatnie - czy nie ma przeciągów, czy są w nich przewijaki,
- prysznice - czy są czyste, czy sprawnie działają,
- temperatura wody -  powinna mieć ok. 32-36 st. C,
-zapach na basenie - lepszy dla niemowląt jest ten z wodą ozonowaną. Ozon mniej podrażnia drogi oddechowe, skórę i oczy dziecka, dlatego warto znaleźć ozonowany.

My chodzimy na taki, gdzie wyczuwa się chlor, jednak jest czysto, przyjaźnie i kameralnie - w sam raz dla małych dzieci.
Warto przyjrzeć się przy tym ofercie naszego sklepu, w której mamy ciekawe artykuły na basen od niemowlaka do przedszkolaka - sprawdźcie tutaj.
W kolejną sobotę ciąg dalszy rozrywek basenowych- jeśli zdrowie dzieci na to pozwoli- na razie starsza zachorowała - 3 dni w przedszkolu wystarczyły. Trzymajcie kciuki.